Muzeum w Koszalinie

Potomek dawnego burmistrza Koszalina Harmena Fretera odwiedził Muzeum w Koszalinie

Wczoraj, 16 maja, nasze Muzeum odwiedził daleki potomek dawnego burmistrza Koszalina Harmena Fretera (1483-1538) – dr Dietrich Baranowski, który na kilka dni, razem ze swoją żoną, przyjechał z Niemiec do Polski.

Powodem przybycia do Muzeum było epitafium, które związane jest z Harmenem – przodkiem Dietricha w czternastym pokoleniu – i które znajduje się w naszych zbiorach. Nasz gość nie krył wzruszenia z tego, że po wielu latach zajmowania się genealogią i badaniem historii swojej rodziny, mógł na własne oczy zobaczyć epitafium związane z jego przodkami.

Tak owocne przyjęcie gości możliwe było m.in. dzięki pracownikom Muzeum. Dr Andrzej Stachowiak, główny inwentaryzator zbiorów, przygotował epitafium do udostępnienia, Robert Hellfeier – pracownik Działu Rozwoju i Promocji, a prywatnie genealog oraz Joanna Chojecka – kierownik Działu Historycznego, towarzyszyli odwiedzającym i zadbali o to, aby mogli się oni tutaj czuć swobodnie, posługując się jedynie językiem niemieckim. Spotkanie to było też okazją do rozmowy o poszukiwaniach genealogicznych i do wymiany doświadczeń z tym związanych.

Moja żona i ja chcielibyśmy jeszcze raz podziękować za niezwykle uprzejmą pomoc w znalezieniu epitafium Harmena Fretera! Wszyscy byli bardzo zaangażowani i cieszyli się razem z nami. To było bardzo ważne wydarzenie dla moich badań genealogicznych. Możliwość zobaczenia epitafium mojego bezpośredniego przodka (14 pokoleń temu), który urodził się w 1483 r., jeszcze zanim Kolumb odkrył „nowy świat”, była dla mnie wzruszającym wydarzeniem! – Takimi słowami dr Baranowski dziękował za owocną wizytę w Muzeum w Koszalinie.

Hiltrud i Dietrich Baranowscy na fotografii z epitafium.

Kilka słów o epitafium

Jak przekazał nam Dietrich Baranowski – epitafium, o którym tu mowa, wisiało dawniej w kościele Mariackim w Kołobrzegu. Obecny wizerunek powstał w około 1540 r. poprzez przemalowanie późnogotyckiej sceny ukrzyżowania.

Na dodanej u dołu desce widnieje inskrypcja określająca fundatora Harmena Fretera i jego żonę. Po obu stronach opisu umieszczone są herby fundatorów. Z lewej strony kompozycji stoi postać fundatora, ustawiona frontalnie, ze złożonymi w geście modlitewnym dłońmi. Postać ta ubrana jest w płaszcz sięgający poniżej kolan. Z prawej strony znajduje się postać kobieca – odziana w długi płaszcz, który u dołu obszyty jest futrem gronostajowym. Kobieta ma na głowie biały czepiec, a jej dłonie również uniesione są w geście modlitewnym. Obydwie postacie stoją przed krzyżem pasyjnym, na którym wisi ukrzyżowany Jezus Chrystus.

Inskrypcja na epitafium.

Harmen Freter był wieloletnim członkiem rady miejskiej w Koszalinie i burmistrzem Koszalina. Koszaliński kronikarz Haken pisał: „Prokonsulami w 1519 r. byli Herm. Freder, Jac. Rubak i Andre Manow”. Oni też, kupili dwa duże świeczniki dla kościoła w Lubece w obecnym kraju związkowym Szlezwik-Holsztyn i pokryli (częściowo?) koszty związane z położeniem kostki brukowej wokół kościoła. Inny kronikarz – Benno – donosił o tym, że w 1519 r. w dużym kościele zbudowano organy, a zbudowali je lub też przyczynili się do tego finansowo: Jacob Rubacke, Andrews Manow i Hermann Freter, burmistrz. Harmen był także burmistrzem Kołobrzegu, ale nie jest jasne, w jakich latach. Możliwe, że było to krótko przed jego śmiercią – jak poinformował nas Pan Baranowski. Chociażby z tego powodu epitafium wisiało pierwotnie w kościele w Kołobrzegu.

Źródła wykorzystane przy opracowaniu powyższego tekstu: karta inwentarza ze zbiorów Muzeum (MK/H/819), informacje przekazane przez dra Dietricha Baranowskiego oraz wpis pt. „Spotkanie” z przodkiem sprzed ponad 500 lat autorstwa R. Hellfeiera.

Muzeum w Koszalinie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.