Domek kata

Budynek dawnej katowni nazywany też Domkiem Kata, znajduje się przy ul. Grodzkiej 3 w Koszalinie, tuż przy rozległym parku imienia Książąt Pomorskich.

Wielokrotnie w ciągu wieków przebudowany, niewiele zachował z pierwotnego wyglądu. Podczas prac remontowo-konserwatorskich prowadzonych w latach pięćdziesiątych, odsłonięto najstarsze fragmenty gotyckiej ściany frontowej, pochodzące prawdopodobnie z drugiej połowy XV wieku. Istniejąca dzisiaj kamieniczka posiada symetrycznie zakomponowaną fasadę. Pośrodku mieści ostrołukowe wejście główne, flankowane po bokach wysokimi blendami i półkolistymi oknami. Ponad wejściem, na szerokości gotyckiej ściany, biegnie gładki fryz. Piętro oświetlają prostokątne okna, dwa środkowe o kształcie niewielkich szczelin. Elewacja w części została otynkowana, częściowo pozostawiona jako murowana z cegły.

Dom kata na rycinie z publikacji z 1931 roku (kliknięcie spowoduje powiększenie zdjęcia)
Pokryty winoroślą dom kata na nasypie Wielkiego Muru (F. W. Selbach, 100 Jahre Kösliner Wallpromenade, [w:] „Unser Pommerland“, Heft 11/12, Jg. 1931, Sonderheft Stadt und Kreis Köslin, s. 455).
Domek Kata na pocztówce z lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku (kliknięcie spowoduje powiększenie zdjęcia)
Domek Kata na pocztówce wydanej w 1966 r. i wysłanej z Kołobrzegu do Tomaszowa Mazowieckiego (ze zbiorów Roberta Hellfeiera).

Stanowisko kata w średniowiecznym Koszalinie istniało prawdopodobnie od 1464 r. Wówczas to rada miejsca wykupiła od biskupa urząd wójtowski z prawem wykonywania nadzoru sądowniczego nad miastem i wydawania wyroków śmierci. Ówczesne sądownictwo miejskie było dwustopniowe. Sądy niższego stopnia rozpatrywały drobne przewinienia takie jak: kradzieże, oszczerstw, czy pobicia. Karą za nie były zwykłe areszt, chłosta, zakucie w dyby, postawienie pod pręgierzem. Najwyższy wymiar kary, przez powieszenie lub ścięcie toporem, orzekany był przez sądy wyższego stopnia. Wyroki takie groziły za przekroczenie szeregu nakazów, które wyszczególniał wilkierz miasta z 1666 r. Za najcięższe przestępstwa uznawano między innymi: morderstwo, gwałt, rozbój, popalenia, włamania, cudzołóstwo.

Egzekucje skazanych na śmierć przez powieszenie odbywały się na „Górze Wisielców” – tj. na przedłużeniu dzisiejszej ulicy Henryka Dąbrowskiego. Tam stała szubienica, która miała odstraszać wszelkiej maści rzezimieszków. Do 1718 r. szubienica ustawiona była też na rynku. Potem przeniesiono ją w pobliże murów miejskich.

Kary śmierci wykonywano też w inny okrutny sposób. Winnych morderstwa rodziców lub bliskich krewnych pakowano do worka i topiono. Za uprawienia czarów groziły tortury i spalenie na stosie. Opracowany przez radę miejską w połowie XVIII wieku cennik usług kata wymienia stosowne opłaty, między innymi za: postawienie pod pręgierzem, wypędzenie z miasta, torturowanie przestępcy, łamanie kołem, wpakowania do worka, pochowanie samobójcy oraz ścięcie i spalenie.

Do obowiązków kata należało też wyłapywanie bezpańskich, wałęsających się psów i usuwanie z miasta padłych zwierząt.

Ostatni raz z usług kata skorzystano w Koszalinie w 1893 r. Istnieje wprawdzie wzmianka o tym, że w 1908 r. w koszalińskim więzieniu ścięto toporem pewnego mordercę z Bobolic, ale prawdopodobnie egzekucję tę wykonał ktoś sprowadzony spoza miasta. Kat wraz z rodziną zamieszkiwał kamieniczkę jeszcze w latach 30. XX wieku.

Od 1964 r. w odremontowanym budynku mieści się Teatr Propozycji „Dialog”.


„Poznaj historię”

Zapoznaj się z ciekawym nagraniem z cyklu „Poznaj historię” o tym, jak Domek Kata stał się teatrem.

Historia koszalińskiego kata.

[śpiew ptaków, słychać ostrzenie metalowego narzędzia, wchodzi spokojna muzyka na klasycznych instrumentach].

Witaj, drogi gościu! Pewnie chcesz bym ci coś nastawił. To jak? Coś sobie zwichnął a może złamał? Bark, nos, a może palec? Nic z tych rzeczy? Wybacz pomyłkę. Klienci bez towarzystwa uzbrojonych strażników przychodzą do mnie zwykle w kwestiach medycznych.

Dziwisz się, że kat zna się na takich rzeczach? No przecież żaden tam ze mnie podrzędny rzeźnik. Kat to wszak profesja elitarna! Dużo czytam, sprawnie piszę i świetnie znam ludzką anatomię. W moim fachu to podstawa. Wielu myśli, że ja tylko ścinam głowy, a do tego nie są potrzebne żadne kwalifikacje. A żebyś wiedział, że są! I to nie małe.

Głowę ścinam zwykle szlachetnie urodzonym, a tym należy się szybka śmierć. Dlatego cięcie katowskim mieczem musi być perfekcyjnie [odgłos cięcia]. Mieszczan skracam toporem, a chłopów mam przykazane wieszać, co także wymaga nie lada wprawy. [naciągnięty sznur].

Ciężkie przestępstwa karam także na inne sposoby. Inaczej postępuję z rodzicobójcami, inaczej ze złodziejami, a i czarownicom należy się osobne traktowanie. [odgłos palącego się ognia].

Egzekucji dokonuję publicznie, głównie na pobliskim Wzgórzu Wisielców lub na rynku. Oj, zlatują się wtedy ludziska, zlatują. Wierz mi, żaden obwoźny teatr nie zgromadziłby takiej publiczności. [gwar rynku].

Ale egzekucje to tylko część mojej pracy. Całą swoją anatomiczną wiedzę i umiejętności wykorzystuję przy przesłuchaniach. Jak mi książę powierzy jakiegoś delikwenta to miej pewność, że wszystko z niego wyciągnę. Tu nacisnę, tu pociągnę, a łotr wszystko mi wyśpiewa. A co najważniejsze, trwałego uszczerbku na zdrowiu nie uświadczy.

Jak długo tu mieszkam? A od urodzenia. Przejąłem fach po ojcu, który w 1464 roku dostał tu etat. Mój syn, który już w drodze, najpewniej także zostanie katem. I, oczywiście, nadal będzie mieszkał w tych murach. Bo piękny to dom, nieprawdaż?

Ma taki nietypowy, trapezowaty kształt. Wszystko przez łukowatą linię murów miejskich do której przylega. Do jego budowy wykorzystano część istniejącej tu wcześniej baszty strażniczej.

Zastanawiasz się pewnie, dlaczego wejście znajduje się od zewnętrznej strony murów. Cóż, to dość krępujące i rzadko o tym mówię. Wprawdzie mieszczanie uznają mnie za niezbędnego egzekutora sprawiedliwości, to jednocześnie nie chcą oglądać mnie na co dzień. Smutne to, ale taka już dola kata. Przyzwyczaiłem się i nie narzekam. Szczególnie, że od czasu do czasu mogę też komuś pomóc lub zwyczajnie porozmawiać, jak teraz z tobą.

No, ale czas wracać do pracy. Katowskie narzędzia same się nie naostrzą. Życzę miłego zwiedzania miasta. Tylko pamiętaj, przestrzegaj prawa. Żal byłoby spotykać się ponownie inaczej niż towarzysko… [słychać odgłos ostrzałki].

[muzyka cichnie].

Historia Domku Kata.

Domek Kata powstał najprawdopodobniej w pierwszej połowie XV wieku. W ciągu następnych stuleci wielokrotnie go przebudowywano. Obecny wygląd jest zbliżony do tego, jak wyglądał pierwotnie. To zasługa powojennej renowacji. Odsłonięta spod tynku, zachowana elewacja frontowa urzeka gotycką architekturą. W centrum symetrycznej fasady mieści się ostrołukowe wejście główne, po bokach zaś znajdują się wysokie blendy i półkoliste okna. Piętro zdobią okna prostokątne, dwa środkowe w kształcie wąskich szczelin. Elewacja budynku jest częściowo otynkowana.

Kat wypełnił tu swoją powinność po raz ostatni w roku 1893. Mieszkał tu jednak wraz ze swoją rodziną aż do lat 30. następnego wieku.

Obecnie w starej kamienicy mieści się Teatr Propozycji „Dialog” im. Henryki Rodkiewicz. W 1964 roku jego członkowie wyremontowali i uratowali zabytkową kamienicę. Oprócz wystawianych przedstawień teatralnych, odbywają się tu także spotkania miłośników poezji, czy koncerty m.in. jazzowe. Teatr jest organizatorem Festiwalu Debiutów w Monodramie „Strzała Północy”.

A teraz zapraszam cię drogi gościu na spacer po naszym pięknym parku. Jeszcze niedawno stało tam Drzewo Czarownic, nazwane tak ze względu na stojący nieopodal Domek Kata. Co się z nim stało? O tym opowiem ci już w innym miejscu.

Do usłyszenia [śpiew ptaków].

Jeśli interesują Cię historie innych miejsc z Koszalina odwiedź stronę internetową projektu „Poznaj historię”.

Muzeum w Koszalinie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.