W niedzielę 24 sierpnia w samo południe na dziedzińcu Muzeum w Koszalinie powitaliśmy około 200 gości. Powody tych odwiedzin były dwa: premiera „Wędrownika koszalińskiego – śladami zabytków i osobliwości Koszalina i okolic” oraz wernisaż wystawy „Zabytek w plenerze”.
Punktualnie o godz. 12 tłum zebrany przy budynku Działu Archeologii przywitała dyrektor Muzeum Joanna Chojecka, towarzyszył jej prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj oraz radny Piotr Iwat. To właśnie na ścianie tego budynku zawisła wielkoformatowa wyjątkowa mapa zatytułowana „Wędrownik koszaliński – śladami zabytków i osobliwości Koszalina i okolic”. Identyczną, choć już oczywiście wydrukowaną w mniejszym formacie, otrzymali nasi goście. 250 przygotowanych na tę okazję map rozeszło się w oka mgnieniu!
– Już pierwsze opinie, które usłyszeliśmy od zwiedzających pokazują, że praca koszalińskiej artystki Grety Grabowskiej i – jeszcze do niedawna naszej pracowniczki – Grażyny Bezowskiej była potrzebna – przyznała Joanna Chojecka podczas oficjalnego otwarcia wydarzenia. – A to właśnie częste pytania turystów o to, co w Koszalinie i okolicach jest warte zobaczenia skłoniły nas do tego, by stworzyć taką mapę-przewodnik – wyjaśniła genezę powstania Wędrownika. Tu przypomnijmy, że inspiracją była także pięknie ilustrowana mapa Rudolfa Hardowa z 1933 roku przedstawiająca atrakcje rejencji koszalińskiej.





Prace nad Wędrownikiem trwały ponad trzy miesiące. – W pierwszej fazie myślałyśmy o około 50 miejscach, potem stu. Ostatecznie znalazło się na nich ponad 170 – przyznała Greta Grabowska. I to ciągle nie koniec, bo już w planach jest uzupełnienie mapy o kolejne punkty, które będą mogli zgłaszać sami mieszkańcy (szczegóły akcji już wkrótce na stronie internetowej Muzeum). – Mapa uzupełniona o część koszalińską oraz opisy poszczególnych punktów trafi do sprzedaży już w październiku – dodała dyrektor Muzeum.
- Zobacz również wpis: „Wędrownik koszaliński” – wyjątkowa mapa zabytków i osobliwości regionu już w sierpniu!
Podczas spotkania można było obejrzeć rysunki wybranych obiektów w oryginale. Ich autorka – Greta Grabowska – przygotowała z tej okazji ekspozycję swoich prac. Dodatkowo jeden z tych rysunków z inicjatywy artystki trafił do rąk jednego z uczestników, do którego uśmiechnął się los.
Tuż po przecięciu wstęgi do autorek Wędrownika ustawiła się kolejka fanów ich talentu. Greta Grabowska i Grażyna Bezowska chętnie rozdawały autografy i pozowały do pamiątkowych zdjęć.





Każdy zrobił swoje
Przyszedł też czas na drugą część wydarzenia, czyli wernisaż wystawy „Zabytek w plenerze”. Przyczynkiem do jej powstania była pierwsza rocznica odnalezienia elementów pomnika króla Fryderyka Wilhelma I, który jeszcze przed wojną stał w centrum Koszalina (wówczas Köslina). Zebrani przenieśli się do innej części dziedzińca, gdzie leżą odnalezione elementy. Tutaj wszyscy mogli poznać bohaterów tego sensacyjnego znaleziska z sierpnia 2024 roku.
Wśród nich byli:
- znalazca Marcin Ziemlanikow – właściciel terenu, na którym odkryto elementy pomnika,
- operator koparki Łukasz Gliński, który podczas porządkowania terenu natknął się na fragmenty pomnika,
- archeolog Jacek Borkowski, który jako pierwszy był na miejscu i prowadził badania ratunkowo-poszukiwacze na terenie działki,
- Krzysztof Napieralski, który udostępnił transport do przewiezienia pomnika na teren Muzeum,
- Zbigniew Wojtkiewicz, regionalista, który także brał udział w akcji poszukiwawczej.






Widać było, że panowie nie przywykli do stania w świetle reflektorów. – Cieszę się, że mogłem mieć swój mały wkład w wielkie znalezisko – przyznał skromnie Łukasz Gliński odbierając podziękowania od Joanny Chojeckiej. Z kolei Zbigniew Wojtkiewicz dodał: – Każdy z nas po prostu zrobił swoje.
Wśród gości była również Magda Caban, konserwator zabytków ds. kamienia, która opowiedziała o trudach doprowadzenia elementów pomnika do stanu, który w niedzielę mogli zobaczyć zwiedzający.
Po tej części wydarzenia wszyscy chętnie ruszyli na spacer po dziedzińcu Muzeum, do którego zaprosili Wojciech Ciesielki i Andrzej Stachowiak. Muzealnicy oprowadzili wszystkich przez kilkanaście punktów, w których znajdują się tytułowe „zabytki w plenerze” i uzupełniając się opowiedzieli o tych obiektach.





Dziękujemy wszystkim za przybycie!
Fot. Mariusz Rodziewicz / Muzeum w Koszalinie.
