W niedzielę – 30 listopada – po raz kolejny spotkaliśmy się na wystawie „Wielkie przesilenie. Dożynki Centralne ’75 w Koszalinie”. Tym razem kilkadziesiąt osób wzięło udział w oprowadzaniu kuratorskim.
Część historyczna
Spotkanie rozpoczął Krzysztof Jedynak, kierownik Działu Historycznego, który przybliżył zebranym realia lat 70-tych, ideę organizacji Dożynek Centralnych, a także powód, dla którego na ich miejsce w 1975 roku wybrano Koszalin. Uczestnicy mogli m.in. dowiedzieć się ile kosztowało Święto Plonów z udziałem I Sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka i jaki miało przebieg.






Część poświęcona sztuce współczesnej
Łukasz Rozmarynowski, szef Działu Sztuki Współczesnej, opowiedział z kolei m.in. o malarstwie architektonicznym, czyli o powstających na budynkach malowidłach. – Mówiło się wówczas o tym, że Koszalin jest najbardziej kolorowym miastem w Polsce – podkreślił. Wyjaśnił także, w jaki sposób artyści lat 70-tych XX wieku postrzegali wieś, rolnika i pracę na roli i dlaczego właśnie tak ją przedstawiali w swoich pracach.






Część etnograficzna
O samej genezie organizowania dożynek, o rytuałach z nimi związanych i zmianach w obchodach Święta Plonów opowiedziała z kolei Ewa Pliszka, kierownik Działu Etnografii. – W czasach PRL-u Dożynki Centralne były świętem propagandowym, świętem medialnym, a prawie wcale świętem ludowym – stwierdziła.






Wizyta członka asysty młodzieżowej
Na oprowadzanie przybył Pan Eugeniusz Pieszko, który podczas Dożynek Centralnych był członkiem asysty młodzieżowej, która niosła chleb dożynkowy. Można go zobaczyć na najbardziej znanym zdjęciu z wydarzenia, które obiegło ówczesną polską prasę. Wraz z nim przyjechała żona, córka i wnuczki.
Pan Eugeniusz podzielił się swoimi wspomnieniami z tamtych dni z Anną Błądek, koordynatorem projektu Archiwum Pamięci Koszalina. Film z tym nagraniem wkrótce opublikujemy na naszym kanale na YouTube.



Fot. Mariusz Rodziewicz / Muzeum w Koszalinie.
