Między pamięcią a metaforą. „Koszalińskie Koło Czasu” – wystawa, która opowiada o historii i tożsamości miasta językiem symboli. Relacja z wernisażu
W niedzielę, 10 maja, w Muzeum w Koszalinie otworzyliśmy nową wystawę „Koszalińskie Koło Czasu”. Katarzyna Zimnoch i Paweł Kleszczewski z Konik Studio zaproponowali zupełnie nieszablonową ekspozycję, która opowiada o historii i próbuje uchwycić charakter naszego miasta poprzez wizualną metaforę, symbole oraz doświadczenie angażujące zmysły. Forma współczesnej kunstkamery doskonale oddaje ducha regionu oraz jego złożoną i niejednoznaczną tożsamość.
Koncepcja projektu
W oficjalnej części wydarzenia uczestnicy mieli okazję poznać koncepcję całego projektu oraz długotrwały proces powstawania wystawy. Ekspozycja została przygotowana specjalnie z okazji jubileuszu 760-lecia Miasta Koszalina, a w trakcie prac stworzono ponad 140 obiektów, w tym interaktywne koło czasu, księgę obrotów i wskazań oraz szachy koszalińskie, których figury przedstawiają postacie związane z historią miasta i którymi można rozgrywać partie. Artyści wyjaśnili również, na czym polega ich autorska metoda opowiadania o historii tych ziem, odnosząc się do pojęcia „prowizorium” – rozumianego jako styl, stan umysłu i sposób postrzegania rzeczywistości charakterystyczny dla Pomorza. To język budowany z fragmentów, nieciągłości i przekształceń, w którym niedoskonałość staje się nośnikiem znaczenia.
Twórcy zaprosili także publiczność do współtworzenia wystawy. Każdy mieszkaniec, który chciałby przekazać na ekspozycję przedmiot związany z Koszalinem, ma taką możliwość. O całym przedsięwzięciu będziemy informować szerzej w osobnym artykule.






Symbole i ślady pamięci
Następnie zwiedzający udali się do przestrzeni wystawowej. Kręcili kołem czasu, interpretując teksty zawarte w księdze obrotów i wskazań, rozgrywali partie szachów oraz zagłębiali się w zakamarki kunstkamery, aby odnajdywać ukryte znaczenia, symbole i ślady pamięci wpisane w historię miasta. Ze względu na bardzo dużą liczbę gości, warunki zwiedzania były momentami utrudnione, jednak każdy mógł odnaleźć przestrzeń do własnej refleksji i doświadczenia wystawy na swój sposób. Najlepszą rekomendacją ekspozycji okazała się chęć powrotu i ponownego zapoznania się z nią w spokojniejszych, bardziej komfortowych warunkach.
Bardzo ważnym elementem wernisażu były rozmowy z artystami, którzy znaleźli czas, by opowiadać poszczególnym zwiedzającym o swojej wizji oraz o historii i tożsamości naszych terenów.
Kolejną okazją do spotkania z twórcami wystawy będzie Noc Muzeów – 22 maja. Serdecznie zapraszamy.






Fot. Ilona Łukjaniuk / Muzeum w Koszalinie.
