Piękna, słoneczna pogoda, stoiska kół gospodyń wiejskich i rękodzielników, występy artystyczne i tłumy mieszkańców na dziedzińcu. Niedziela na dziedzińcu Muzeum w Koszalinie była pełna wrażeń. To za sprawą oficjalnego otwarcia wystawy „Wielkie przesilenie. Dożynki Centralne ’75 w Koszalinie” połączonego z festynem. W klimacie dożynkowym oczywiście!
7 września 1975 roku w Koszalinie odbyło się wielkie święto – Dożynki Centralne, na które przyjechał sam I Sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej, Edward Gierek. W 50. rocznicę tego wydarzenia w Muzeum w Koszalinie zorganizowało wystawę „Wielkie przesilenie. Dożynki Centralne ’75 w Koszalinie”. Wernisażowi towarzyszył festyn „Dożynkowych wspomnień czar”.
W odróżnieniu od wydarzeń sprzed 50 lat, kiedy to uczestników przywitał deszcz, ta niedziela była słoneczna. Festyn rozpoczął się punktualnie o godz. 11 od dostojnego wjazdu białej warszawy. Również dostojnie, wysiadł z zabytkowego auta I Sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej, Edward Gierek wraz z żoną Stanisławą. W rolę kierowcy wcielił się Zbigniew Wątor ze stowarzyszenia Klasyczny Koszalin, a w pierwszą parę – aktor Bałtyckiego Teatru Dramatycznego Artur Czerwiński oraz Anna Szarszewska z Państwowej Akademii Nauk Stosowanych. Tak ważnych gości tłum mieszkańców Koszalina i okolic przywitał gromkimi brawami. Na dziedzińcu czekali już na niego także prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj, dyrektor Muzeum w Koszalinie Joanna Chojecka, przewodniczący Rady Miejskiej w Koszalinie Artur Wezgraj wraz z obecnymi radnymi, Marek Gil, dyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa oddział terenowy Koszalin, a także Paweł Strojek i Monika Modła z Centrum Kultury 105 w Koszalinie.
Edward Gierek przyjął okazały chleb dożynkowy upieczony w Piekarni Drzewiańska, którą reprezentowała Małgorzata Chodkowska. Nie mogło być inaczej – w 1975 roku to właśnie z tej piekarni pochodził chleb, którym powitano na Dożynkach Centralnych w Koszalinie towarzysza I Sekretarza i piekł go osobiście założycie legendarnej koszalińskiej piekarni Wacław Chodkowski, teść Małgorzaty Chodkowskiej.
– Czy pomożecie mi podzielić ten najpiękniejszy bochenek koszalińskiego chleba? – zapytał towarzysz Gierek. – POMOŻEMY! – padła gromka odpowiedź tłumu. A nawet ktoś – najwyraźniej wczuwając się PRL-owską atmosferę – krzyknął: – Niech żyje towarzysz Gierek! – czym wywołał salwę śmiechu.






Występ Zespołu Tańca Ludowego Bałtyk
Tę część wydarzenia uświetnił wspaniały występ Zespołu Tańca Ludowego Bałtyk. Tancerki i tancerze w przepięknych strojach zaprezentowali tańce ludowe wprowadzając zebranych w zachwyt i sielski, dożynkowy klimat. Ich popisy były nagradzane głośnymi, w pełni zasłużonymi brawami!
Specjalne podziękowania i brawa odebrała Bernarda Durbacz, która od lat prowadzi zespół. Zdradziła zebranym, że występowała podczas Dożynek Centralnych w 1975 roku. – Warunki były, jak w wojsku. Zjechały zespoły w różnych miast i musieliśmy być zgrupowani w jednym miejscu. I mimo, że byłam z Koszalina to zostałam zakwaterowana w akademikach na ul. Rejtana – wspominała.
Mieszkańców, którzy mieli wspomnienia związane z tym wydarzeniem do Muzeum przyszło więcej. Mieli ze sobą oryginalne chusty, czy proporczyki z tamtych dni. – W 1975 roku miałem zaledwie kilka lat i tego lata pojechałem z rodzicami na wakacje do Zakopanego. Nie było nas w Koszalinie dwa tygodnie. Kiedy wyszliśmy z dworca PKP i przeszliśmy do domu ul. Zwycięstwa to nie poznaliśmy miasta. W tym krótkim czasie centrum zmieniło się bardzo! – podzielił się swoim wspomnieniem Artur Czerwiński, który na tę chwilę wyszedł z roli I Sekretarza. Tu jeszcze dodajmy, że podczas wydarzenia obecny był Partick Duszyński, mieszkający obecnie w Koszalinie Francuz, który pochodzi z Leforest – miasta, w którym młody Edward Gierek pracował w kopalni.









Swój moment podczas otwarcia mieli także twórcy międzydziałowej, nowej wystawy „Wielkie przesilenie. Dożynki Centralne ’75 w Koszalinie”. Łukasz Rozmarynowski, szef zespołu kuratorskiego, który koordynował cały projekt oraz przygotował ekspozycję Działu Sztuki Współczesnej, uroczyście dokonał jej otwarcia i zaprezentował wszystkie instytucje i osoby, które przyczyniły się do zorganizowania nowej wystawy Muzeum w Koszalinie oraz przedstawił zespół kuratorów: Ewę Pliszkę, kierownik Działu Etnografii i Irenę Nowogrodzką-Barańską z tego samego działu, Alicję Nowak-Zientarską z Działu Sztuki Współczesnej oraz Krzysztofa Jedynaka, kierownika Działu Historycznego. Jakim miłym akcentem okazała się przy tym pasja jednej z kuratorek – Ady Kluszczyńskiej z Działu Historycznego, która specjalnie na otwarcie wystawy ubrała się w oryginalny tradycyjny strój łowicki ze swojej kolekcji.
Następnym punktem programu był tradycyjne podzielenia się dożynkowym chlebem. Tomasz Sobieraj zrobił na bochnie znak krzyża i wspólnie z Małgorzatą Chodkowską dzielili chleb między zebranych, którzy chętnie się częstowali.
Drugi bochen – jako replika bochna z 1975 – trafił na wystawę. Dostojnie i w asyście Joanny Chojeckiej, dyrektora Muzeum w Koszalinie, Małgorzaty Chodkowskiej, Bożeny Kaczmarek, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Koszalina, oraz gości, zaniósł go na salę wystawienniczą sam Edward Gierek i tam przekazał na ręce Łukasza Rozmarynowskiego.






W tym czasie na festynowej scenie już rozpoczął się pierwszy występ artystyczny. Chór Koszalin Canta pod kierunkiem Ewy Szeredy, działający przy Centrum Kultury 105 w Koszalinie w około 20-minutowym koncercie wykonał przepiękne pieśni ludowe. Kolejną atrakcją muzyczną był występ Koszalińskiej Orkiestry Akordeonowej Akord z Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Grażyny Bacewicz.
Między występami zebrana publiczność mogła raczyć się pysznościami na stoiskach kół gospodyń wiejskich, które na dziedzińcu pojawiły się dzięki współpracy z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa Oddział Terenowy w Koszalinie. Koło Gospodyń Wiejskich z Rusowa przez cały czas trwania festynu przygotowywało z udziałem publiczności wieniec dożynkowy, który na zakończenie trafił na wystawę.
Na dziedzińcu Muzeum nie mogło także zabraknąć stoisk rękodzielniczych, m.in. tych, które nasi bywalcy mogą znać również z Jarmarków Jamneńskich w Zagrodzie Jamneńskiej. Popularnością cieszyło się także stanowisko Wydawnictwa Jasne, gdzie dr Andrzej Chludziński prezentował liczne tytuły wydawnictw dotyczących historii Koszalina i regionu Pomorza. Swoje stoisko miała również Irina Szewczyk z Ira-Art w Koszalinie, gdzie można było zdobyć własny portret jej autorstwa. Artystka przygotowała na tę okazję także portret towarzysza Edwarda, który także trafi na wystawę jako pamiątka uroczystego wernisażu wystawy.
Można było także wsiąść do zabytkowego traktora – Ursusa C-328. Za tę atrakcję (i limuzynę Edwarda Gierka) podziękowania składamy Arturowi Strojnemu, prezesowi stowarzyszenia Klasyczny Koszalin.
Przewodnikiem i animatorem programu wszystkich wydarzeń był dr Łukasz Gładysiak, nauczyciel historii w Zespole Szkół Ekonomicznych w Koszalinie oraz rekonstruktor historyczny. Barwnie przybliżał historię dożynek, rozmawiał z gospodyniami i zachęcał publiczność do współtworzenia wieńca dożynkowego wspólnie z członkiniami Koła Gospodyń Wiejskich w Rusowie.
Zwiedzanie wystawy „Wielkie przesilenie…” i wiele innych atrakcji
Z kolei w budynku Muzeum można było już zwiedzać wystawę „Wielkie przesilenie. Dożynki Centralne ’75 w Koszalinie”. Wejściówki na oprowadzania kuratorskie rozeszły się w oka mgnieniu. Podczas tych oprowadzań swoją wiedzą dzielili się kuratorzy odpowiedzialni za poszczególne części: Łukasz Rozmarynowski, Ewa Pliszka i Krzysztof Jedynak. Śledząc zdjęcia, dokumenty, filmy dokumentalne zgromadzone na wystawie wielu zwiedzających nie mogło uwierzyć na przykład, że ul. Zwycięstwa i Młyńska przeszły aż taką metamorfozę.
Wśród zwiedzających nie zabrakło świadków historii, którzy świetnie pamiętają tamte czasy i chętnie dzielili się tymi wspomnieniami. Tu czekała na nich Anna Błądek, dziennikarka i publicystka, która w ramach nowego projektu Muzeum „Archiwum Społeczne – Pamięć Koszalina” tworzyła przestrzeń do dzielenia się przez chętnych ich relacjami i wspomnieniami o dożynkach i innych koszalińskich historiach.












Koncert zespołu Rzepczyno
Ostatnim punktem programu była prawdziwa muzyczna petarda – koncert zespołu Rzepczyno, wykonujący muzykę folkową w mocno rockowych aranżacjach. Karolina Żuk, wokalistka zespołu od pierwszego utworu zachęciła publiczność do wspólnej zabawy. Chętnie schodziła ze sceny i zachęcała do wspólnego śpiewania i tańca!






Dziękujemy – cały zaangażowany w realizację tego przedsięwzięcia team Muzeum w Koszalinie – wszystkim Państwu za udział w naszym wydarzeniu, którego współorganizatorami był Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa – oddział terenowy Koszalin oraz Centrum Kultury 105! Specjalne podziękowania kierujemy przy tym do Doroty Stawiszyńskiej, kierownik Promocji KOWR OT Koszalin, której zaangażowanie w organizację wydarzenia było nie do przecenienia, a która tego dnia nie mogła być z nami. Wyrazy uznania należą się także Markowi Karoniowi i Piotrowi Owczarzakowi z CK105 za profesjonalną oprawę techniczna i dźwiękową wydarzenia.
Wydarzenie wpisane było do kalendarza Europejskich Dni Dziedzictwa koordynowanych na terenie woj. zachodniopomorskiego przez Biuro Dokumentacji Zabytków w Szczecinie.
Fot. Ilona Łukjaniuk / Muzeum w Koszalinie.
Pełne informacje o osobach i instytucjach zaangażowanych w powstanie wystawy dożynkowej, dostępne są w opisie wystawy w dedykowanej do tego zakładce (link poniżej):
Foto i wideorelacje z wydarzenia
Pełne fotorelacje z wydarzenia dożynkowego dostępne są na facebookowym profilu Muzeum w Koszalinie (linki poniżej):
- Pierwsza część fotorelacji Mariusza Rodziewicza.
- Druga część fotorelacji Mariusza Rodziewicza.
- Fotorelacja Ilony Łukjaniuk.
Poniżej prezentujemy wybrane nagrania wideo z wydarzenia. Całość materiału dostępna jest na naszym kanale YouTube w playliście Festyn „Dożynkowych wspomnień czar”.
