Zabytkowe i klasyczne samochody Wyruszyły z dziedzińca Muzeum. Tegoroczny V Rajd Tylko Dla Orłów już za nami
W sobotni poranek, 12 września, dziedziniec Muzeum w Koszalinie zamienił się w miejsce, w którym spotkali się miłośnicy dawnej motoryzacji. Kilkadziesiąt wyjątkowych samochodów – zarówno zabytkowych, jak i klasycznych – pojawiło się tutaj na starcie V Rajdu Tylko Dla Orłów, organizowanego przez Stowarzyszenie Pojazdów Zabytkowych „Klasyczny Koszalin”.
Pierwsze auta na terenie Muzeum pojawiły się już po godz. 8:00. Były wśród nich „Maluchy”, Duże Fiaty 126p, czy Trabant – tak popularny na ulicach miast w czasach PRL. Były też m.in. Seaty, BMW, Fordy, Skody. Duże wrażenie robiła klasyczna Alfa Romeo i sportowe Porsche. Wielu zatrzymywało się także przy pokaźnych rozmiarów szarym Chevrolecie ze śladami rdzy na masce.
To celowy zabieg. Samo auto jest w doskonałym stanie. Podwozie robi wrażenie na każdym mechaniku samochodowym
– zapewniał właściciel.
W autach często siedzieli nie tylko kierowcy, ale często całe rodziny, a nawet… psy!
Cieszymy się, że dzieci chcą z nami jeździć na rajdy. To dla nich duża frajda! A w przyszłości, kto wie, może przejmą samochód po tacie.
– rozmarzył się właściciel jednego z zabytkowych pojazdów.

Nie wszyscy mogli jednak pochwalić się takim stanem. Niektóre auta odmawiały posłuszeństwa, nawet tuż przed samym startem.
Wydarzenie oficjalnie otworzyli Artur Strojny, prezes Klasycznego Koszalina wraz poprzednim szefem Andrzejem Hamerlą i Joanną Chojecką, dyrektor Muzeum w Koszalinie, która stanęła na w bramie startowej i flagą w czarno-białą szachownicę sygnalizowała start kolejnym ekipom. Tych do rajdu zgłosiło się około 45.



110 kilometrów motoryzacyjnej przygody
Po prezentacji i odprawie załogi ruszyły w trasę. Tegoroczny rajd liczył około 110 kilometrów i prowadził uczestników przez malownicze zakątki regionu. Nie była to jednak wyłącznie przejażdżka – na uczestników czekały przygotowane po drodze zadania oraz kolejne motoryzacyjne wyzwania.
W rajdzie liczyła się nie tylko sprawność samochodów, ale również współpraca załogi, spostrzegawczość i umiejętność radzenia sobie z kolejnymi zadaniami. Dzięki temu wydarzenie połączyło zamiłowanie do klasycznych pojazdów z atmosferą przygody i zdrowej rywalizacji.
Meta tegorocznego rajdu znalazła się w Łazach. To właśnie tam w niedzielę odbyła się również V Wystawa Pojazdów Klasycznych, będąca kolejną odsłoną weekendu przygotowanego przez Stowarzyszenie „Klasyczny Koszalin”.
Festyn „Kolorowe odcienie szarości PRL”
V Rajd Tylko Dla Orłów był jednocześnie preludium do niedzielnych wydarzeń organizowanych w Muzeum w Koszalinie pod hasłem „Kolorowe odcienie szarości PRL”. Motoryzacja doskonale wpisała się w tematykę weekendu poświęconego wspomnieniom, przedmiotom, kulturze i codzienności minionej epoki.
Fotorelacja z Rajdu
Fot. Mariusz Rodziewicz / Muzeum w Koszalinie.











