Zakochany w romantyzmie – Daniel Źródlewski o swojej fascynacji Casparem Davidem Friedrichem

Wczorajsze spotkanie „W samo południe” zakończyło się dopiero po godzinie 15.00. Rozpoczęło się z niewielkim opóźnieniem, spowodowanym nadzwyczajną frekwencją i kolejką gości, która sięgała daleko poza muzealne drzwi.

Spotkanie otworzył romantyczny akcent – prezentacja wiersza Piotra Michałowskiego „Caspar David Friedrich. Wędrowiec nad morzem mgły” w interpretacji Pani Dyrektor Joanny Chojeckiej. Następnie głos zabrał autor i prowadzący wydarzenie, Daniel Źródlewski, który z pasją wprowadził publiczność w świat jednego z najwybitniejszych malarzy romantyzmu, prowadząc słuchaczy przez swoje osobistemu odkrycie, ku zakochaniu się w tym niezwykłym pomorskim artyście.

Choć spotkanie nie miało formy tradycyjnego wykładu – sam prowadzący określa swoje wystąpienia mianem klechdy, autorskiej opowieści – prezentacja obfitowała w rzetelne fakty i szerokie konteksty. Obok anegdot, ciekawostek i osobistych refleksji znalazło się miejsce na zarysowanie tła historycznego i geopolitycznego dawnego Pomorza, a także na wątki biograficzne, w tym te tragiczne, które w istotny sposób wpłynęły na kształt twórczości Friedricha i dominującą w niej aurę melancholii.

Śladami Caspara Davida Friedricha

Publiczność mogła prześledzić kolejne etapy życia artysty, zobaczyć współczesne fotografie miejsc, w których żył i tworzył, a także tych, gdzie dziś prezentowane są jego dzieła. Daniel Źródlewski, przez lata podążając śladami Caspara Davida Friedricha, zestawił malarskie pejzaże z ich dzisiejszymi odpowiednikami, tworząc subtelny dialog między obrazem a rzeczywistością.

Nie zabrakło również autorskich, zaskakujących interpretacji. Jedna z nich – porównanie Friedricha do prekursora Photoshopa – wywołała uśmiech, ale i refleksję: artysta, niczym współczesny grafik, łączył szkice i motywy z różnych miejsc, komponując je w jedną całość, podporządkowaną nastrojowi i emocjom, a nie wiernemu odtworzeniu natury.

Daniel Źródlewski, od ponad dekady zgłębiający twórczość Friedricha, łączy imponującą wiedzę z autentyczną pasją, dzięki czemu potrafi przybliżyć jego sztukę z wielu perspektyw i uczynić ją żywą oraz poruszającą dla współczesnego odbiorcy. Spotkanie było zarazem podniosłe – wszak Friedrich pozostaje mistrzem duchowości, melancholii i kontemplacji natury – jak i lekkie, momentami humorystyczne, prowadzone z wyczuciem i swobodą.

Fot. Alicja Nowak-Zientarska / Muzeum w Koszalinie.

Opowiadanie „Widoki” i projekcja animacji

Romantyczny klimat wydarzenia dopełniła aktorska interpretacja Beaty Niedzieli z Bałtyckiego Teatru Dramatycznego, która odczytała fragment opowiadania Ingi Iwasiów „Widoki”. Malarstwo Friedricha znalazło także swoje odbicie w sztuce filmowej – uzupełnieniem spotkania była projekcja animacji Katarzyny Zimnoch i Pawła Kleszczewskiego z Konik Studio, animacji Pushka Studio oraz filmu „Szkice z Karkonoszy” w reżyserii Olivera Spatza.

Składamy serdeczne podziękowania Danielowi Źródlewskiemu za arcyciekawą i inspirującą podróż w głąb sztuki Caspara Davida Friedricha, Beacie Niedzieli za poruszającą interpretację literacką, a także wszystkim gościom, którzy tak licznie odpowiedzieli na nasze zaproszenie.

Daniel Żródlewski nie krył wdzięczności wobec publiczności, podkreślając otwartość i uważność uczestników wydarzenia:

Niski ukłon dla mieszkańców Koszalina, tak chętnych do poznawania sztuki, do brnięcia w zakamarki, meandrytwórczosci romantycznego mistrza (…). Wielkie podziękowania za tak liczne przybycie, za cierpliwość i wyrozumiałość (…). Czułem się świetnie, bo miałem znakomitych interlokutorów – widziałem to w oczach, uśmiechach i w jakimś drganiu serc.

Muzeum w Koszalinie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.