Muzeum w Koszalinie

Zakończenie badań archeologicznych na cmentarzu kurhanowym w Rekowie

Minęły już dwa tygodnie od zakończenia badań archeologicznych na cmentarzu kurhanowym w Rekowie. Najwyższy czas na kilka słów podsumowania.

Prace wykopaliskowe prowadzone przez dra Andrzeja Kasprzaka trwały przez cały lipiec. Skupione były wokół jednego z kurhanów położonych niedaleko rzeki Mszanki. W tym czasie udało się zbadać 3/4 mogiły. W przyszłym roku planowane są działania w pozostałej ćwiartce, jednak uzyskane dotychczas wyniki są bardzo zaskakujące.

Przede wszystkim, badany kurhan usypano w dwóch etapach. Pierwszy nasyp powstał w młodszej epoce brązu (1200-700 r. p.n.e.), w czasach obecności na tym terenie ludności kultury łużyckiej. Kilka stuleci później (70-230 r. n.e.), we wczesnym okresie wpływów rzymskich, w istniejący już kurhan wkopano kolejny grób, po czym mogiłę powiększono. Wykorzystanie do pochówku już istniejących nasypów jest zjawiskiem niezwykle rzadkim. Jeżeli takie praktyki miały miejsce, to zazwyczaj w gotowe kurhany wkopywano groby ciałopalne. Tym razem mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową, bowiem wtórny pochówek na stanowisku w Rekowie ma charakter szkieletowy. Obiekt ten jednak nie został jeszcze w pełni przebadany, gdyż większa jego część znajduje się pod ćwiartką nasypu, która będzie obiektem analiz w przyszłym sezonie.

Tegoroczne wykopaliska w Rekowie nie odbyłyby się, gdyby nie pomoc i życzliwość wielu osób. Podziękowania kierujemy przede wszystkim do Magdaleny Augustyniak i Tomasza Redo, którzy byli inicjatorami wykopalisk, zajęli się organizacją ekipy i sami czynnie uczestniczyli w pracach. W połowie lipca zorganizowali też festiwal muzyczny WYKOPALISKA Rekowo, który pozwolił upowszechnić wiedzę na temat naszych badań. Z dużą życzliwością spotkaliśmy się ze strony Nadleśnictwa Manowo – gospodarza terenu, które w razie konieczności usuwało zagrażające nam drzewa i wypożyczyło namiot, pod którym można było pracować w deszczowe dni. Godne podziwu było zaangażowanie mieszkańców Rekowa. Dziękujemy Krysi i Romanowi, którzy z własnej inicjatywy dostarczali na teren wykopalisk pyszne domowe obiady. Kasi dziękujemy za wypożyczenie płacht do zacieniania obiektów. Darkowi i Majce, który mieli tylko „trochę pokopać”, zostali z nami do końca wykopalisk. Wielu mieszkańców Rekowa odwiedzało nasze stanowisko przez kilka dni, jednak nawet w tak krótkim czasie wykonali dużo fizycznej pracy. Wolontariusze przyjeżdżali nie tylko z okolic Koszalina („osiarze” Zosia i Tomek z córkami, Dorota i jej mąż Sylwek, który bezpłatnie wykonał usługę geodezyjną), ale również z bardziej odległych miejscowości (Kasia z Warszawy, Adam z Turku czy Kamil z Wolina).

W ostatnim tygodniu mogliśmy liczyć na pomoc członków Izba Pamięci Ziemi Polanowskiej (także Grupa Eksploracyjno-Poszukiwawcza „Parsęta”): Gosi, Artura i Zenona. Szczególne podziękowania kierujemy do Ryśka z Bractwo Rycerzy Bezimiennych – Drużyna Wojów Grodu Wałcz, który uczestniczył w wykopaliskach od początku do końca i był ogromnym wsparciem dla kierownika prac.

Z niecierpliwością czekamy na następny sezon badań i mamy nadzieję, że spotkamy się w podobnym lub jeszcze większym gronie.

Fotorelacja z wykopalisk

Muzeum w Koszalinie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.