Hilary Krzysztofiak
Bez tytułu, 1963
olej, lakier, płótno
własność Muzeum w Koszalinie
Twórczość Hilarego Krzysztofiaka naznaczona jest pamięcią okrucieństw II wojny światowej, w trakcie której przyszły malarz doświadczył ucieczki z domu, strachu przed głodem i przymusu germanizacji. Po wojnie przyjechał do Warszawy i rozpoczął naukę w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych. Studiów nie ukończył w geście protestu wobec doktryny realizmu socjalistycznego. W 1953 roku nawiązał współpracę z działającą w Stalinogrodzie (dzisiejszych Katowicach) grupą St-53, czerpiącą z dorobku teoretycznego Władysława Strzemińskiego i sprzeciwiającą się nakazom upolitycznienia sztuki. Wziął udział w Ogólnopolskiej Wystawie Młodej Plastyki „Przeciw wojnie – przeciw faszyzmowi”, zorganizowanej w warszawskim Arsenale w 1955 roku. Zaprezentował na niej obraz Szczęki, utrzymany w estetyce ascetycznego naturalizmu i deformacji, który stał się symbolem wolności młodej sztuki wyzwolonej z pęt socrealizmu.
Obraz Bez tytułu namalowany na pierwszym plenerze w Osiekach zdradza zainteresowanie malarza bezkształtną materią i jej mistyką. Dzieło zapowiada cykle Totemy białostockie (1964) i Totemy żoliborskie (1966), odnoszące się do motywu drzewa i wizerunków mitycznych przodków. Prace z tych cykli nadawały kształt archaicznym symbolom i kojarzyły się z kultem religijnym. Motyw totemu eksplorowany był w powojennej twórczości przez wielu artystów. Dostrzegano w nim ładunek regeneracyjny, pozwalający przepracować ból egzystencjalny spowodowany okropnościami wojennej zagłady oraz dehumanizację ideologii racjonalizmu. Obraz z kolekcji osieckiej można potraktować jako przykład abstrakcji „pretotemicznej”, ukazującej materię w poszukiwaniu formy. Substancja malarska zdaje się na oczach widza gęstnieć i zastygać. Surowe przedstawienie utrzymane w brązach i czerniach nosi znamiona prefiguracji, ukazuje znak figury ludzkiej lub drzewa, być może też ich syntezy jako echo wielokrotnie reinterpretowanego przez artystę tematu ukrzyżowania. Wymowa obrazu jest jednocześnie fatalistyczna i kosmogoniczna, gdyż ukazuje byt na granicy istnienia – jego wymazywanie lub preorganizację.
In English
Hilary Krzysztofiak
Untitled, 1963
oil, varnish, canvas
property of the Museum in Koszalin
The work of Hilary Krzysztofiak is marked by his memories of the horrors of World War II – fleeing his home, the fear of hunger and undergoing forced Germanisation. After the war, he came to Warsaw to begin his studies at the State Higher School of Fine Arts, which he abandoned as a gesture of protest against the doctrine of socialist realism. In 1953, he started to cooperate with the St-53 group operating in Stalinogród (today’s Katowice), which drew on the theoretical output of Władysław Strzemiński and opposed the political dictates imposed on art. He took part in the All-Polish Exhibition of Young Visual Arts “Against War – Against Fascism”, organised at the Warsaw Arsenal in 1955. There he presented his painting Jaws. With its aesthetics of ascetic naturalism and deformation, the work became a symbol of the freedom of young art liberated from the shackles of socialist realism.
The painting Untitled, painted during the first Osieki Plein Air, betrays the painter’s interest in formless matter and its mysticism. The work was the forerunner of the cycles Totems of Bialystok (1964) and Totems of Żoliborz (1966), which refer to the motif of the tree and images of mythical ancestors. The works in these cycles gave shape to archaic symbols and were associated with religious worship. The totem motif was explored by numerous post-war artists; it was seen as a regenerative force to work through the existential pain left by the horrors of wartime destruction and the dehumanising ideology of rationalism. This painting from the Osieki Collection can be seen as an example of “pretotemic” abstraction, depicting matter in search of form. The painterly substance seems to thicken and solidify before the viewer’s eyes. The austere representation in browns and blacks has traces of prefiguration, portraying the sign of a human figure or a tree, perhaps a synthesis of these, as an echo of the artist’s repeated reinterpretation of the crucifixion theme. The painting’s message is both fatalistic and cosmogonic, as it shows being on the boundary of existence – its erasure or preorganisation.


