Henryk Morel
Bez tytułu, 1967
żelazo, dętka
własność Muzeum w Koszalinie
Ukończywszy w 1957 roku Państwowe Liceum Technik Plastycznych w Zakopanem pod kierunkiem Antoniego Kenara, Henryk Morel studiował na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowniach Ludwiki Nitschowej i Jerzego Jarnuszkiewicza. Zmarł niedługo po ukończeniu studiów, w wieku zaledwie trzydziestu jeden lat, lecz pozostawił po sobie zróżnicowany dorobek, obejmujący rzeźbę, projekty pomników, ceramikę, rysunek oraz działania audiowizualne. Doświadczony od wczesnych lat wojną i utratą rodziców, tworzył prace naznaczone tragizmem. Rzeźby z połowy lat sześćdziesiątych, z którymi najczęściej jest kojarzony, budował z form biologicznych i mechanicznych, elementów miękkich i twardych, np. wypełnioną powietrzem dętkę kontrastował z kawałkami żelaza. Interesował go wpływ skojarzeń na emocjonalne reakcje widzów, czemu poświęcił swoją pracę dyplomową, a także napięcia treściowo formalne wynikające z łączenia abstrakcji z figuracją.
W dojrzałych realizacjach nowatorsko zestawiał miękkie, organiczne materiały z zimnymi, ostro zakończonymi kawałkami metalu. Formy techniczne (kawałki starych maszyn) zdają się tworzyć swoiste klatki dla form organicznych kojarzonych z ciałem. Do tej grupy należy rzeźba pochodząca z kolekcji osieckiej, powstała w 1967 roku. Wyraża ona opresję technicyzacji życia społecznego oraz zagrożenia płynące z dominacji przemysłu ciężkiego w ówczesnej gospodarce kraju. Rzeźby Morela powstałe w połowie lat sześćdziesiątych zdają się kumulować energię, zapowiadając wybuch lub spięcie. Noszą niepokojący ładunek destrukcji. Artysta fascynował się entropią, rozpadem formy. Chętniej koncentrował się na dysharmonii aniżeli na geometrycznej równowadze. W jego rzeźbach wyczuwalne są narastająca opresja i zanik materii. Ich ponura wymowa stanowi odzwierciedlenie niejednokrotnie poruszanej w trakcie dyskusji na plenerach osieckich obawy artystów przed negatywnymi skutkami rozwoju cywilizacyjnego, nastawionego na wszechobecną mechanizację kosztem dobrostanu środowiska naturalnego.
In English
Henryk Morel
Untitled, 1967
iron, innertube
property of the Museum in Koszalin
Having graduated in 1957 from the State Secondary School of Fine Arts in Zakopane under Antoni Kenar, Henryk Morel studied at the Department of Sculpture of the Academy of Fine Arts in Warsaw under Ludwika Nitschowa and Jerzy Jarnuszkiewicz. He died shortly after graduating, at the age of just thirty-one, but left behind a diverse body of work including sculpture, monument design, ceramics, drawing and audiovisual activities. Early experiences of war and the loss of his parents led him to create works marked by tragedy. His sculptures from the mid-1960s, with which he is most often associated, were constructed from biological and mechanical forms, soft and hard elements, e.g. he contrasted an air-filled innertube with pieces of iron. He was interested in the effect of associations on the emotional reactions of viewers, to which he devoted his diploma thesis, as well as the content-formal tensions arising from combining abstraction with figuration.
In his mature works, he innovatively juxtaposed soft, organic materials with cold, sharp-edged pieces of metal. Technical forms (pieces of old machinery) seem to create a kind of cage for organic forms associated with the body, a 1967 sculpture from the Osieki Collection being one such work. It expresses the oppression of the technicisation of social life and the dangerous dominance of heavy industry in the Poland’s economy at the time. Morel’s sculptures created in the mid-1960s onwards seem to accumulate energy, foreshadowing an explosion or an upturn. These works carry a disturbing destructive charge. The artist was fascinated by entropy, the disintegration of form. He focused more on disharmony than geometric balance: the growing oppression and decay of matter are tangible in his sculptures. Their gloomy message is reflects the Osieki artists’ fear of the negative impact of civilisation, focused on ubiquitous mechanisation at the expense of the well-being of the natural environment, which was frequently raised during discussions at the plein-air workshops.

