2Eb – Wanda Gołkowska
Wanda Gołkowska
Kolekcja Ziemia, 1972
tusz, karton
własność Muzeum w Koszalinie
Wanda Gołkowska przeszła analogiczną ewolucję twórczą, jak jej mąż, Jan Chwałczyk. W drugiej połowie lat pięćdziesiątych wykonywała prace utrzymane w duchu malarstwa materii, a w następnej dekadzie zaczęła posługiwać się językiem geometrii w realizacjach reliefowych i formach przestrzennych. W 1968 roku na zorganizowanej we wrocławskiej Galerii Pod Moną Lisą wystawie pokazała obiekty z ruchomymi klockami, które nazwała układami otwartymi. Ich zamysł zapowiadał późniejsze działania konceptualne. W tekście towarzyszącym wystawie artystka wyjaśniła, że owe układy otwarte sprzeciwiają się pojęciu stabilności obiektu i zakładają nieograniczoną ilość możliwych poruszeń elementów kompozycji. Tego typu realizacje miały być podatne na światło i zmianę pozycji widza względem dzieła. Gołkowska podkreślała, że to percepcja odbiorcy decyduje o kształcie pracy.
Założenia leżące u podstaw układów otwartych artystka rozwinęła w realizacjach konceptualnych. Wariantowość została przeniesiona do obszaru wyobraźni, a intelektualna praca widza traktowana była przez nią jako punkt wyjścia w procesie poznawania dzieła oraz jego kontekstu, i nie musiała prowadzić do jednego, ostatecznego rozwiązania. W 1970 roku Gołkowska ogłosiła Akcję bezinteresownego zwielokrotniania materialnych dzieł sztuki, konceptualną partyturę, w której przewrotnie nawoływała do tworzenia nieograniczonych zbiorów dzieł artystycznych, nawiązując do ówczesnej gorączki kolekcjonerskiej muzeów, nienadążających za zmianami w sztuce, coraz częściej akcentującej proces i wymiar niematerialny dzieł. W latach siedemdziesiątych Gołkowska tworzyła własne konceptualne kolekcje zapisywane na planszach w formie skupisk słów, liter, znaków i obrazów, czasami tracących czytelność w swoim nagromadzeniu. Jedną z nich jest Kolekcja Ziemia, dar poplenerowy z 1972 roku. Hasło dziesiątego pleneru brzmiało Nauka i sztuka w procesie ochrony strefy widzenia. Było to pierwsze spotkanie osieckie, które w założeniach programowych postulowało refleksję nad kondycją środowiska naturalnego. Gołkowska wskazywała nadmiar przedmiotów jako przyczynę zakłócenia równowagi w przyrodzie, widząc w tym przejaw rosnącego, nawet w krajach socjalistycznych, konsumpcjonizmu. Praca artystki ma również wymiar autokrytyczny, celując w czuły punkt istoty produkcji artystycznej. Kolekcja Ziemia, zawierająca zapis tytułowego słowa w różnych językach, wskazuje, że planeta jest dobrem wspólnym ludzi całego globu. Dzisiaj dodalibyśmy, że nie tylko ludzi, ale wszystkich istot żyjących.
In English
Wanda Gołkowska
Earth Collection, 1972
ink, cardboard
property of the Museum in Koszalin
Wanda Gołkowska went through a similar creative evolution to her husband, Jan Chwałczyk. In the second half of the 1950s, she produced works in the spirit of matter painting, while in the next decade she began to use the language of geometry in relief and spatial forms. In 1968, at an exhibition held at the Pod Mona Lisą Gallery in Wrocław, she exhibited objects with movable blocks, which she called ‘open systems’. Their idea foreshadowed her later conceptual activities. In the text accompanying the exhibition, Gołkowska explained that these open arrangements defy the notion of object stability and presuppose an unlimited number of possible movements of the compositional elements. These types of realisations were meant to be susceptible to light and to changes in the position of the viewer in relation to the work. Gołkowska emphasised that it is the perception of the viewer that determines the shape of the work.
The assumptions underlying the open systems were developed by the artist in her conceptual realisations. She transferred variability to the realm of imagination, and treated the viewer’s intellectual work as a starting point in the process of learning about the work and its context, and did not necessarily lead to a single, final solution. In 1970, Gołkowska announced Action for the selfless multiplication of tangible works of art, a conceptual score in which she perversely called for the creation of unlimited collections of artistic works, alluding to the ‘collecting fever’ of museums at the time, which were struggling to keep up with changes in art and increasingly emphasised the process and immaterial dimension of works. In the 1970s, Gołkowska created her own conceptual collections recorded on boards in the form of clusters of words, letters, signs and images, sometimes losing legibility in their accumulation. One of these is Earth Collection, a 1972 post-exhibition gift. The slogan of the tenth plein-air event was ‘Science and art in the process of protecting the field of vision’. This was the first Osieki meeting, whose programme called for reflecting on the state of the natural environment. Gołkowska pointed to an excess of objects as the cause of an imbalance in nature, seeing this as a manifestation of escalating consumerism, even in socialist countries. The artist’s work also has a self-critical dimension, targeting the sensitive point in the essence of artistic production. Earth Collection, which includes the title word written in various languages, indicates that the planet is a common good for people all over the globe. Today, we would add that it is a common good not only people, but all living beings.
