2Ea – Kajetan Sosnowski
Kajetan Sosnowski
Obraz szyty z cyklu Katalipomena, 1975
szycie, płótno
własność Muzeum w Koszalinie
Kajetan Sosnowski, podobnie jak Ryszard Winiarski, w swoich poczynaniach artystycznych inspirował się naukami ścisłymi, ale miał do nich podejście mniej ortodoksyjne. Podczas studiów na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych (1934–1939) był wychowankiem Tadeusza Pruszkowskiego i Wojciecha Jastrzębowskiego. Po wojnie włączył się w organizację życia artystycznego stolicy. W 1955 roku współtworzył wraz z Marianem Boguszem i Zbigniewem Dłubakiem Grupę 55. Wspólnym rysem twórczości jej członków była poetyka syntetycznej figuracji, operującej wyrazistą kolorystyką, czytelnym konceptem i metaforą. Pod koniec lat pięćdziesiątych zainteresował się abstrakcją, tworząc obrazy o tytułach odwołujących się do intymności, cielesności lub Biblii. W kolejnych latach artysta malował tzw. obrazy puste, wypełnione czystym kolorem, których zamysł koncentrował się na zagadnieniu fizycznie pojmowanej energii barw. Od 1972 roku tworzył obrazy chemiczne z cyklu Metalepseis, zmieniające kolor pod wpływem wahań wilgotności powietrza w otoczeniu.
W 1975 roku Sosnowski rozpoczął cykl obrazów szytych, Katalipomena, jego nazwę zapożyczając od słowa w języku greckim oznaczającego zachowanie, uchronienie. Nawiązywał w nim do potrzeby ochrony środowiska naturalnego, coraz bardziej degradowanego przez intensywne uprzemysłowienie kraju. Bezpośrednim impulsem do opracowania koncepcji cyklu był plener w Jagniątkowie, którego temat dotyczył ochrony przyrody. Nieusatysfakcjonowany większością propozycji kolegów i koleżanek, artysta przystąpił do intensywnych prac nad własną formułą symbolicznego upomnienia się o dobrostan naturalny. Zdecydował się zrezygnować z użycia farby i wykorzystać jedynie surowe, lniane płótno, odsłaniając strukturę tkaniny – jej wątek i osnowę. Argumentował, że len i bawełna są ,,bezpośrednimi produktami przemiany materii zachodzącej w roślinie, jej wymiany pomiędzy ziemią i słońcem, przy której powstaje tlen, tak niezbędny dla naszej egzystencji. Katalipomeny stały się hołdem dla doskonałości natury” (Kajetan Sosnowski. Układy równowartościowe, Galeria Studio, Warszawa 1986). Artysta dużo wcześniej podziwiał surowe, naciągnięte na blejtramy płótna, wpatrując się z zaciekawieniem w jego strukturę. Gruntowanie ich postrzegał czasami jako akt niszczenia czystej doskonałości tkaniny. Sosnowski postanowił w Katalipomenach ujawnić rezultat szycia. Linie szwów układały się w figury geometryczne lub były pozostawiane pojedynczo, jak w przypadku pokazywanego na wystawie obrazu. Zszyte z chirurgiczną precyzją kawałki uwidaczniają kojący akt uzdrawiania. Ascetyczny charakter obrazu uzmysławia nam siłę prostego gestu łączenia części w spójną całość i pozwala dostrzec w pozornej oczywistości ślad minionego życia.
In English
Kajetan Sosnowski
Sewn Picture from the series Katalipomena, 1975
sewing, canvas
property of the Museum in Koszalin
Kajetan Sosnowski’s artistic endeavours, like Ryszard Winiarski’s, were inspired by the sciences, although he had a less orthodox approach to them. During his studies at the Warsaw Academy of Fine Arts (1934-1939), he was tutored by Tadeusz Pruszkowski and Wojciech Jastrzębowski. After the war, he became involved in organising the capital’s artistic life. In 1955, together with Marian Bogusz and Zbigniew Dłubak, he co-founded Group 55. The common feature of its members’ work was the poetics of synthetic figuration, operating with expressive colours, clear concepts and metaphors. In the late 1950s, he became interested in abstraction, creating paintings with titles referring to intimacy, carnality or the Bible. In the following years, the artist painted so-called ‘blank paintings’, filled with pure colour, whose idea focused on the issue of the physical energy of colours. From 1972 onwards, he created chemical paintings from the Metalepseis series, changing colour in response to fluctuations in ambient humidity.
In 1975, Sosnowski began a series of sewn paintings, Katalipomena, borrowing its name from a Greek word meaning preservation, conservation. In the series, he referred to the need to protect the natural environment, increasingly degraded by the country’s intensive industrialisation. The immediate impulse to develop the concept for the series was the plein-air workshop in Jagniątków, the subject of which was nature conservation. Dissatisfied with most of his colleagues’ proposals, the artist began intensive work on his own formula for a symbolic plea for natural welfare. He decided to abandon paint and use only raw linen canvas, exposing the structure of the fabric – its weft and warp. He argued that linen and cotton are 'the direct products of the metabolism of the plant, its exchange between the earth and the sun, which produces the oxygen so necessary for our existence. Katalipomena became a tribute to the perfection of nature’ (Kajetan Sosnowski. Equivalent Arrangements, Studio Gallery, Warsaw 1986). Much earlier, the artist had admired raw canvases stretched over frames, gazing with curiosity at its structure. He sometimes saw priming them as an act of destroying the pure perfection of the fabric. In Katalipomena, Sosnowski chose to reveal the result of sewing. The lines of stitching were arranged in geometric figures or were left alone, as in the case of the painting shown at the exhibition. Sewn together with surgical precision, the pieces reveal the soothing act of healing. The ascetic nature of the painting makes us aware of the power of the simple gesture of putting the parts together into a coherent whole and allows us to see a trace of a past life in this seeming obviousness.
