Uczestnicy spotkania „W samo południe” poznali historię kamienicy przy ul. Wyspiańskiego 9 w Koszalinie. O pamięci miejsc i ludziach, którzy ją ocalają

Jak odnaleźć poczucie przynależności do miejsca, w którym się żyje? Dlaczego warto poznawać historię kamienic, ulic i przedmiotów codziennego użytku? O tym rozmawiano podczas niedzielnego spotkania z cyklu „W samo południe”.

Spotkanie, które odbyło się 18 października w Domku Kata, połączyło kilka wątków: osobistą opowieść o poszukiwaniu korzeni, historię kamienicy przy ulicy Wyspiańskiego 9 w Koszalinie, działalność Archiwum Pamięci Koszalina oraz prace nad „Wędrownikiem Koszalińskim” – mapą atrakcji turystycznych regionu. Punktem wyjścia do rozmowy była historia Grety Grabowskiej, koszalińskiej artystki, architektki wnętrz i pejzażu, która zainteresowała się przeszłością swojego domu i jego dawnych mieszkańców.

Fot. Izabela Rogowska.

Historia zaczyna się od najbliższego otoczenia

Greta Grabowska, jedna z bohaterek najnowszego reportażu z Archiwum Pamięci Koszalina, opowiada o miejscu, w którym mieszka, ale także o ludziach, którzy byli z nim związani. Jej zainteresowanie historią kamienicy przy ulicy Wyspiańskiego stało się okazją do poszukiwania dawnych fotografii, pamiątek i wspomnień mieszkańców.

Ważnym elementem tych poszukiwań były spotkania z osobami pamiętającymi wcześniejsze losy budynku. Zgromadzone materiały pozwoliły lepiej poznać jego historię, a także odtworzyć niektóre elementy architektury. Szczególne znaczenie miała zachowana deska z oryginalnego balkonu, która posłużyła jako wzór przy odtwarzaniu detali kamienicy.

Dla Grety odkrywanie przeszłości ma również wymiar osobisty. Jak mówiła podczas spotkania, poszukiwanie historii wiąże się z potrzebą odnalezienia własnych korzeni i poczucia, że jest się u siebie:

Ja zawsze się śmieję, że jesteśmy takimi kundlami, bo nikt nie jest stąd, a wszyscy przybyliśmy tutaj zewsząd. […] Miałam potrzebę poszukiwania korzeni, jakiegoś utożsamiania się z miejscem, w którym się urodziłam, w którym z wyboru żyję, mieszkam i też zgłębiania jego przeszłości, żeby poczuć się w tym miejscu u siebie.

To właśnie takie indywidualne historie pomagają dostrzec, że dzieje miasta nie ograniczają się do dat, nazwisk i oficjalnych wydarzeń. Składają się na nie również losy rodzin, codzienne życie mieszkańców oraz przedmioty, które przetrwały kolejne pokolenia.

Przedmioty, które przechowują pamięć

Podczas spotkania zwrócono uwagę na znaczenie pozornie zwyczajnych przedmiotów. Porcelana, stare fotografie czy fragmenty wyposażenia domu mogą stać się punktem wyjścia do opowieści o dawnych mieszkańcach i ich życiu.

Wśród pamiątek prezentowanych podczas wydarzenia znalazła się porcelana pochodząca z domu osób, które przybyły na Pomorze ze wschodu. Przedmioty te łączą różne historie i doświadczenia, pokazując, jak skomplikowane są powojenne losy mieszkańców Koszalina.

Ta porcelana, którą tu Państwo widzicie, to jest porcelana pochodząca z domu moich dziadków, którzy przybyli tu ze wschodu i gdzieś udało się dziadkowi tę porcelanę odzyskać z jakiegoś domu. […] Proszę spojrzeć, taka kucha, a przetrwała. Jestem pewna, że ci ludzie, którzy jej używali przed wojną, już nie żyją. Mój dziadek również. A my mamy możliwość przechowania tych pamiątek, opowiedzenia o nich i opowiedzenia o historii tych miejsc

– mówiła Anna Błądek – koordynatorka Archiwum Pamięci Koszalina.

Takie podejście pozwala spojrzeć na miasto z perspektywy mikrohistorii – opowieści o konkretnych osobach, rodzinach, budynkach i przedmiotach, które razem tworzą większy obraz przeszłości.

Od kamienicy do mapy regionu

Historia poszukiwań Grety łączy się również z jej działalnością artystyczną i projektową. Jednym z wcześniejszych przedsięwzięć była artystyczna mapa Koszalina, przygotowana w 2016 roku z okazji 750-lecia miasta. Przedstawia ona miasto w widoku aksonometrycznym i pozwala spojrzeć na jego zabytki oraz charakterystyczne miejsca z innej perspektywy.

Kolejnym etapem stała się praca nad „Wędrownikiem Koszalińskim” – mapą obejmującą szerzej miasto i region. Greta przygotowuje ją we współpracy z Joanną Chojecką – dyrektor Muzeum w Koszalinie oraz Grażyną Bezowską. Projekt wymagał wielu poszukiwań, rysunków i konsultacji ze specjalistami zajmującymi się między innymi przyrodą, archeologią, historią, historią sztuki i architekturą.

Pierwotnie na tej mapie miało się znaleźć może 40, może 50 obiektów. Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i to się rozbudowywało w sposób taki trochę niekontrolowany

– zdradziła artystka.

W efekcie końcowym lista rozrosła się do blisko 180 zabytków i osobliwości. Dlatego też powstaną dwa arkusze mapy: jeden poświęcony okolicom Koszalina, drugi samemu miastu.

Dyrektor Muzeum Joanna Chojecka podziękowała wszystkim osobom zaangażowanym w proces powstawania mapy, ze szczególnym uwzględnieniem procesu weryfikacji obiektów, które się na niej znajdują. Pracownikom muzeum: Jackowi Borkowskiego, Krzysztofowi Jedynakowi, Krystynie Rypniewskiej i Annie Błądek. Podziękowania skierowała również do Magdaleny Dudek, która czuwa nad graficznym składem mapy oraz Joanny Wyrzykowskiej, która podjęła się korekty tekstowej.

„Wędrownik Koszaliński”, który dostępny będzie w sprzedaży w listopadzie tego roku, ma być nie tylko pomocą w odkrywaniu lokalnego dziedzictwa, lecz także zaproszeniem do samodzielnego poznawania miejsc, które kryją ciekawe historie. To propozycja zarówno dla mieszkańców, jak i dla turystów odwiedzających region.

Fot. Izabela Rogowska.

Wędrowanie, które trwa…

Opowieść o kamienicy, wspomnienia rodzinne i praca nad mapą pokazują, że historia może zaczynać się bardzo blisko – na własnej ulicy, w mieszkaniu, wśród przedmiotów przechowywanych przez lata. Z czasem prowadzi jednak dalej, ku historii całego miasta i regionu. Podczas spotkania zachęcano uczestników do dzielenia się własnymi wspomnieniami i wskazywania miejsc, które warto ocalić od zapomnienia.

Archiwum Pamięci Koszalina i „Wędrownik Koszaliński” łączy wspólna idea: odkrywanie dziedzictwa poprzez konkretne miejsca i ludzkie historie. Dzięki takim inicjatywom pamięć o przeszłości nie pozostaje zamknięta w archiwach, lecz staje się częścią codziennego doświadczenia mieszkańców.

Bo, jak pokazała ta rozmowa, poznawanie historii miasta to nie tylko powrót do przeszłości. To również sposób na budowanie więzi z miejscem, w którym żyjemy.

Archiwum Pamięci Koszalina – wspólna opowieść o mieście

Ważną częścią spotkania była prezentacja idei Archiwum Pamięci Koszalina. Projektu, który służy dokumentowaniu wspomnień i historii mieszkańców, a także utrwalaniu wiedzy o miejscach, które z czasem mogą zostać zapomniane. Podczas spotkania podziękowano Annie Błądek i Pawłowi Tybuszewskiemu, autorom realizującym reportaże.

Powstało już siedem odcinków. Trzeba tutaj podkreślić, że te piękne ujęcia, obrazy i pomysł na montaż, są ogromną zasługą operatora, który współpracuje z Anią

– powiedziała Joanna Chojecka.

Projekt Archiwum Pamięci Koszalina zadebiutował w ubiegłym roku podczas wydarzenia „Dożynkowych wspomnień czar”. Od tego czasu rozwijane są kolejne opowieści, które pokazują historię Koszalina z perspektywy jego mieszkańców.

Wszystkie dotychczasowe reportaże zrealizowane w ramach Archiwum Pamięci Koszalina można obejrzeć na naszej stronie internetowej lub bezpośrednio na kanale YouTub (linki poniżej):

„Wyspiańskiego 9. Wiele twarzy kamienicy”

Zapraszamy do obejrzenia dwóch najnowszych odcinków reportażu.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.